Blog > Komentarze do wpisu
Gdynia Metropol
Paris Hilton opuściła dziś więzienie, w którym przesiedziała całe 3 dni z 45-dniowej kary, skróconej do 23 dni. Biedactwo cierpiało wskutek przemarznięcia i depresji. W sumie mogę ją nawet zrozumieć, jestem przekonany, że do ostatniej chwili liczyła na cud -- który w sumie się zdarzył, skoro po 3 dniach wyszła.

Zacząłem się zastanawiać, jak wyglądałaby taka sprawa w Polsce. Wyobraźmy sobie, oczywiście czysto teoretycznie, wszelkie podobieństwa do osób istniejących przypadkowe, że właściciel sieci hoteli Metropol, pan Zenon Metropol, ma córkę imieniem Gdynia. Gdynia zajęła siódme miejsce w "Tańcu z gwiazdami" i nagrała płytę pt. "Gdynia", która to płyta dostała nominację do Fryderyka, więc Gdynia jest w Polsce gwiazdą całą gębą. No i trafia się, że Gdynia chwali się w wywiadzie paleniem nielegalnego i zabójczego zioła, marihuaną zwanego...

2 kwietnia 2009, godzina 5:30 rano: do mieszkania Gdyni Metropol wpada lotna brygada antyterrorystyczna. Szlochająca Gdynia zostaje wyprowadzona z mieszkania, skuta kajdankami. Brygada odnajduje dowody groźnego nałogu Gdyni: niedopałek jointa w popielniczce na parapecie sypialni oraz t-shirta z wizerunkiem morderczego liścia.
2 kwietnia 2009, godzina 11:00: minister sprawiedliwości, Zbych Zerro organizuje konferencję prasową, na której prezentuje niedopałek oraz t-shirta. "Ta pani nikogo już nie zabije" stwierdza minister. Na pytanie, czemu by niby miała, odpowiada, że narkomanka, jaką niewątpliwie jest Gdynia, w każdej chwili mogłaby wziąć do ręki karabin maszynowy, lub siąść za kierownicą i ruszyć na poszukiwanie tłumu dzieci, w który mogłaby wjechać.
2 kwietnia 2009, godzina 19:30: TV Trwam prezentuje konferencję prasową ministra Zerry, zdjęcia szlochającej Gdyni za kratami oraz wypowiedź Zenona Metropola: "To skandal! Moja córka jest niewinną ofiarą nagonki na mnie!"
3 kwietnia 2009, godzina 5:00: lotna brygada CBA konfiskuje wszystkie dokumenty znajdujące się w kwaterze głównej sieci hoteli Metropol. Nigdy nie wiadomo, czy nie ma tam czegoś o narkotykach. "Ja nie mogę pracować!" skarży się Zenon. Minister Zerro, który akurat przypadkiem spotkał tłum dziennikarzy, odpowiada: "Wszyscy są równi wobec prawa. Na każdym z tych papierów mogą być ślady kokainy!"
3 kwietnia 2009, godzina 16:40: redakcja "Faktu" w stanie pełnej gotowości i wielkiego podekscytowania: podobno Gdynia Metropol usiłowała popełnić samobójstwo, połykając jedyny sprzęt znajdujący się w jej przytulnej dwunastoosobowej celi, przystosowanej ze schowka na szczotki -- wiadro. Minister Zerro, wzburzony, określa mianem ignoranta profesora Bzolla, który sugeruje, że fakt posiadania niedopałka jointa nie oznacza, że się tego jointa samemu wypaliło.
5 kwietnia 2009: pikieta fanów Gdyni Metropol pod budynkiem Sejmu. Agata Kwiatek, dziewięcioletnia fanka, mówi: "To okłopne! Ja bałdzo łubię Gdynię, ona jest mądła i piękna i ja też będę paliła ziele, kiedy będę dorosła."
6 kwietnia 2009, godzina 3:30 w nocy: w mieszkaniu państwa Kwiatek pojawia się trzydziestu agentów CBA celem aresztowania Agaty pod zarzutem podżegania do narkomanii. Szlochająca dziewczynka zostaje sfilmowana przez przypadkowo obecną ekipę TVP.
6 kwietnia 2009, 19:45: Wiadomości TVP pokazują wstrząsające ujęcia nieletniej narkomanki i niedoszłej aborcjonistki (wszyscy palacze narkotyków prędzej czy później mordują dzieci poczęte). Wstrząśnięci intelektualiści polscy odczytują list otwarty w obronie Agaty Kwiatek. Premier Kłaczyński stwierdza, że zaostrzają się niebywałe w swej agresji ataki Układu i Stolika na jego rząd, zaś list intelektualistów jest dowodem ostatecznego upadku moralnego i zgnilizny elit, które pochwalają zażywanie narkotyków.
Wrzesień 2009: wybory parlamentarne. Komisje ds. Prawego i Sprawiedliwego Zliczania Głosów ogłaszają, że blok wyborczy Rewolucja Moralna zwyciężył, zdobywając 99,7% głosów, zaś autorzy pozostałego 0,3% zostali już aresztowani i niebawem będą straceni. Premier Kłaczyński stwierdza, że autorem sukcesu wyborczego jest on sam oraz minister Zerro, który niestrudzenie walczy z patologiami III RP, czego dowodzi chociażby przypadek nieletniej narkomanki Agaty Kwiatek. Jej zwolnienia domagał się Donald Klusk, obrońca III RP i Układu, dlatego też jego partia została zdelegalizowana, a on sam, po odrąbaniu ręki, nogi, wypaleniu oka i wyrwaniu języka wydalony poza granice kraju.
Kilka dni później Zenon Metropol ogłasza bankructwo w związku z faktem, iż nieustanne kontrole wyniosły z hoteli wszystkie papiery łącznie z serwetkami i papierem toaletowym, co wpłynęło nader negatywnie na ilość gości.
...
27 listopada 2013, 18:40: kończy się pierwsza rozprawa Gdyni Metropol, do tej pory tymczasowo zatrzymanej w związku z przeciążeniem sądów i policji sprawami o charakterze chuligańskim, wymagającymi osądzenia w 24 godziny. Minister Zerro występuje w charakterze oskarżyciela posiłkowego. Gdynia słania się na nogach, relacjonuje Radio Maryja. Ważąca 24 kg kobieta, od chwili aresztowania skarżąca się na awitaminozę, depresję, katar, osteoporozę i utratę wzroku, po szesnastu próbach samobójczych, zostaje uwolniona przez sąd od wszelkich zarzutów.
27 listopada 2013, 19:00: podczas konferencji prasowej minister Zerro uroczyście odczytuje treść teczki SB sędziego rozpatrującego sprawę Gdyni. Okazuje się, że ten zgniły do szpiku kości potwór był za czasów komunizmu agentem TW "Kilometr", co w oczywisty sposób budzi skojarzenia z Metropolem. Co gorsza, jak wynika z dokumentów, agent ów donosił na Jana Pawła II, Dalaj-Lamę oraz Lecha Kłaczyńskiego. Sędzia wdziera się na konferencję i wzburzony woła "pokażcie te dokumenty". Na szczęście w pobliżu jest pięćdziesięciu ochroniarzy ministra Zerry i sędzia zostaje błyskawicznie zastrzelony. Minister Zerro ogłasza, że dzisiaj właśnie Sejm przegłosował nowy pakiet ustaw, tzw. Pakiet Zbyszka, który to pakiet stwierdza, że od tej pory żaden wyrok sądu nie jest ostateczny, jeśli minister Zerro się z nim nie zgadza. Dodatkowo minimalna kara orzekana przez sąd w dowolnej sprawie musi wynosić 10 lat, albowiem minister Zerro uważa, że tylko surowe kary pozwalają uniknąć przestępstw.
...
1 sierpnia 2046, 11:00: Gdynia Metropol opuszcza więzienie po odbyciu kary 30 lat więzienia za usiłowanie wielokrotnego zabójstwa, handel narkotykami, ateizm i wielokrotne próby zamordowania życia narodzonego (swojego). Wszechcesarz Zerro Pierwszy okazuje jej łaskę, wielkodusznie darowując jej pióro Waterman jej ojca, który kilkanaście lat wcześniej zapił się na śmierć na Kubie. Gdynia sprzedaje pióro na stadionie im. Euro 2012, za zakupione pieniądze nabywa trzy trójwymiarowe portreciki Jana Pawła II produkcji chińskiej. Nikt, nawet sama Gdynia nie wie jeszcze, że zmierza do odnowienia fortuny rodziny Metropoli...

Wesołych świąt -- u nas dzisiaj dzień powszedni, niestety :)
czwartek, 07 czerwca 2007, navaira
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/06/07 21:37:57
hm.... W Kaczolandzie to nie jest niestety niemozliwe... Więc sie nie będę śmiała...
-
Gość: blotka, inet20908na-1.eranet.pl
2007/06/09 09:57:53
A mnie jednak ogarnął śmiech po przeczytaniu...:-)
PS. Czy aby Paris nie wróciła właśnie z powrotem na łono więziennych pasiaków? Przyćmiło to ponoć w USA temat wizyty Busha w Kacz(bożetoonas)landzie...
-
2007/06/09 10:43:05
Chyba nie wróciła JESZCZE, ale zaraz, zaraz wróci. Niesamowity nius dnia, prawda...? @->
-
Gość: blotka, inet20909na-2.eranet.pl
2007/06/10 00:11:51
Ale to i tak niesprawiedliwe, że pasiak (jak donosi wredny Pudelek) będzie różowy, a standard jak w Spa & Wellness...
Myślę, że Gdynia miałaby gorsze warunki. Ja protestuję! :)